Do Urzędu Miasta Żagania została wysłana petycja w sprawie Reaktywacji lotniska w okolicach Żagania. Dokładnie chodzi o pozostałość po radzieckim lotnisku w Tomaszowie. Na ten temat prowadzone są konsultacje z właścicielem gruntu, czyli Urzędem Gminy wiejskiej Żagań.

Autor petycji twierdzi, że mitem jest to że lotniska muszę istnieć koło wielkich aglomeracji miejskich. W Polsce istnieją już takie lotniska jak Szczytno - Szymany położone 55 km od Olsztyna, a także Lotnisko Shannon Knock w Irlandii. Również w lubuskim port lotniczy w Babimoście jest oddalony od Gorzowa Wielkopolskiego oraz Zielonej Góry.

Kolejny mit który próbuje obalić autor petycji jest rentowność lotniska. Powołując się na dane lotniska Świnoujście - Heringsdorf, można zobaczyć, że przynosi ona 12 mln zł zysków rocznie, odejmując tym samym kosztu utrzymania lotniska. W praktyce koszt utrzymania takiego lotniska wynosi tyle co koszt utrzymania żłobka.

Koszty powstania takiego lotniska to przede wszystkim budowa terminalu pasażerskiego, którego koszt wynosi według autora petycji ok 3 - 4 mln złotych. Do tego należy doliczyć koszty oprogramowania nawigacyjnego oraz wyposażenia lotniska - dodatkowo kilka milionów złotych.
 
Jakie jest w tej sprawie zdanie burmistrza Żaganiu. Rzecznik Urzędu Miasta Pni Agnieszka Zychla, odpowiada nam, że działka na której owe lotnisko miałoby powstać należy do Gminy wiejskiej Żagań i miasto nie może w tej sprawie podjąć samodzielnej decyzji. Chodzi też o koszty uruchomienia, które są ogromne i budżet małego miasta jak Żagań nie udźwignął by go sam. - W tej sprawie trwają, jeszcze konsultacje, nie możemy dać jednoznacznej odpowiedzi co do decyzji Reaktywacji Lotniska w okolicach Żagania. - dodaje Agnieszka Zychla.

Do kosztów powstania takiego lotniska mogły by dołożyć się też okoliczne duże miasta jak Zielona Góra, Żary, Szprotawa oraz Nowa Sól. Port lotniczy Żary- Żagań obsługiwałby południową część województwa lubuskiego, rozwijające się trójmiasto Żary - Żagań - Szprotawa. 



Należałoby również odbudować bocznicę kolejową do portu celem szybkiego transportu pasażerów. Zwykle to dopiero otwarcie połączenia kolejowego do portu pozwala szybciej i taniej ożywić dla ruchu  takie zapomniane porty lotnicze. W Olsztynie dopiero otwarcie połączenia kolejowego do portu trwale ożywiło to lotnisko, umożliwiając połączenia małymi samolotami o pojemności do 33 pasażerów. 

Czy uruchomienie kolejnego lotniska z utwardzonym pasem startowym na terenie województwa lubuskiego powinno być priorytetem politycznym dla lokalnych polityków, czy też może nie? Autor petycji zdaje sobie sprawie, że zanim powstanie port lotniczy, czy lotnisko potrzeba na to kilku lat w praktyce 10 -20 lat. Nie chodzi mu więc o natychmiastowe rozpoczęcie prac budowlanych tylko uruchomienie procesu decyzyjnego, co to decyzji o powstaniu lotniska w przyszłości.