Śniegu wszędzie mnóstwo, dzieci piszczą ze szczęścia i jeżdżą na sankach, a właściciele nieruchomości rwą włosy z głowy, bo nie nadążają z odśnieżaniem chodników przed swoimi posesjami. A za nieodśnieżony chodnik zgodni z art. 117 kodeksu wykroczeń grozi nawet 1500 zł grzywny albo, w najlepszym wypadku, nagana. Co więcej, jeśli na nieodśnieżonym chodniku poślizgnie się pieszy i np. złamie nogę, może domagać się od właściciela nieruchomości odszkodowania.

Zgodnie z przepisami właściciel ma obowiązek odśnieżania chodnika, który biegnie wzdłuż jego nieruchomości. Chodnik przepisy definiują jako wydzieloną część drogi publicznej, która służy ruchowi pieszemu i jest położona bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Oznacza to, że jeśli chodnik bezpośrednio przylega do ogrodzenia budynku, wtedy jego właściciel musi go odśnieżać. Jeśli jednak między chodnikiem a granicą działki znajduje się trawnik, wtedy obowiązek odśnieżana chodnika spoczywa na gminie. Śnieg, który zostanie uprzątnięty z chodnika przez właściciela nieruchomości, powinien usunąć zarządca drogi.

Inaczej jest, gdy chodnik jest jednocześnie gminnym parkingiem, a za parkowanie zarządca drogi pobiera opłaty. Wtedy to on musi odśnieżać chodnik. Poza tym zarządca drogi ma obowiązek odśnieżenia drogi publicznej.
Właściciel nieruchomości nie musi też usuwać śniegu i lodu z przystanków komunikacyjnych oraz z torowisk pojazdów szynowych. Muszą to robić przedsiębiorcy, którzy użytkują tereny komunikacji publicznej.