Sejmowa komisja ustawodawcza zaopiniowała pozytywnie projekt ustawy Kukiz’15 na temat dostępu obywateli do broni. Ma on przede wszystkim skonkretyzować przepisy i zwiększyć dostępność broni palnej. Liberalne media histeryzują.

– To skandal. Polska stanie się Dzikim Zachodem –  uważa gen. Roman Polko, były dowódca GROM i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Przypomnijmy więc, że Polska jest krajem ze wskaźnikiem jednej sztuki broni na 100 mieszkańców. Jest on tylko minimalnie wyższy wynik od takich krajów, jak: Burundi, Papua – Nowa Gwinea, Burkina Faso, Czad, Mali i Togo.

Projekt autorstwa klubu Kukiz’15 najpewniej będzie poddany pod głosowanie w Sejmie we wrześniu. Przy opracowaniu dokumentu posłowie współpracowali z organizacjami, które promują  większy dostęp do broni, organizacjami strzeleckimi oraz po prostu obywatelami, którzy są zwolennikami takich zmian.

Nie spodobało się to środowiskom lewicowym, które jakiś czas po zaopiniowaniu ustawy i przypuściły zmasowany atak na nią. Niektóre media też krytykują projekt i wieszczą nadchodzące z nim niebezpieczeństwo. Powołuje się na swoich „ekspertów”, którzy mówią o nieodpowiedzialności zawartych tam pomysłów.

Dzisiejsze przepisy reglamentujące dostęp do broni palnej są niedopracowane. Broń czarnoprochowa jest dosyć rozpowszechniona wśród Polaków, ale zwykłą broń palną zdobyć jest  bardzo trudno. Czasem otrzymanie pozwolenia zależy od humoru osoby, która je wydaje.

Tymczasem, projekt wprowadza nie tylko przejrzyste przepisy, ale też zwiększa dostępność broni. Według niego w Polsce zwiększy się liczba posiadaczy broni oraz obroty samej branży. Jest to bardzo ważne, bo przypomnijmy, Polska jest jednym z najbardziej rozbrojonych krajów na świecie. Poniżej piszemy, ile sztuk broni przypada na 100 obywateli w każdym z tych krajów:

USA – 112,6

Serbia -69,7

Szwecja -31,6

Niemcy -30,3

Łotwa -19

Czechy -16,3

Estonia -9,2

Polska – 1