Ogromny krzyż stanie w miejscowości Wojków (gmina Błaszki, województwo łódzkie). Monument będzie niemal dwa razy wyższy niż słynny pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie. W ten sposób mieszkańcy gminy chcą uczcić 100-lecie niepodległości Polski.

Ten krzyż to wspólna inicjatywa proboszcza miejscowej parafii i burmistrza Błaszek Karola Rajewskiego. Wprawdzie początkowo burmistrz był pomysłem proboszcza nieco przerażony, ale ostatecznie zdecydował się jednak poprzeć budowę stumetrowego monumentu.
- Pierwotnie planowaliśmy uczcić stulecie odzyskania niepodległości, odnowieniem zniszczonej przez hitlerowców płaskorzeźby Józefa Piłsudskiego. Potem jednak pomyślałem, że Piłsudski był tylko jeden, a krzyż będzie dla wszystkich. I tak już zostało – powiedział burmistrz Rajewski.

Budowa tej konstrukcji nie będzie łatwa i z pewnością potrwa dość długo. Pomysłodawcy nie liczą więc na to, że pomnik uda się postawić do końca roku, choć bardzo by tego chcieli.

Pomysłodawcy uważają, że 100-metrowy krzyż na 100 – lecie odzyskania niepodległości Polski będzie dumą nie tylko gminy czy regionu, ale całej Polski, dlatego chcą, by na jego realizację mogli złożyć się wszyscy Polacy, bo ich zdaniem, tylko wtedy obiekt będzie wspólny, polski, „nasz”. Chcieliby również, żeby ich projektem zainteresował się prezydent Andrzej Duda, który przecież jest inicjatorem obchodów 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Burmistrz Błaszek, kiedy zachęcał do udziału w składce zadeklarował, że wesprze budowę ze swojej pensji.



W pobliżu tego gigantycznego krzyża powstanie stylizowany na średniowieczną wioskę ośrodek rekreacyjny, przeznaczony głównie dla osób niepełnosprawnych oraz dla dzieci, które tam wprzyjeżdżają na tzw. „zielone szkoły”.

Po tym jak projekt ogromnego krzyża trafił do internetu, na pomysłodawców wylała się fala hejtu i krytyki. Jednak, jak mówi burmistrz Błaszek, pomysłodawcy są przygotowani na takie skrajne reakcje. Najczęściej im się zarzuca, że ten 100-metrowy krzyż to symbol religijny. Jednak burmistrz, choć sam jest osobą wierzącą, nie chce postrzegać pomnika wyłącznie w kategoriach religijnych. - On ma Polaków jednoczyć, uczcić stulecie niepodległości a dla niewierzących będzie atrakcją turystyczną. Przecież taki najwyższy monument w Polsce to jest coś! Słynny pomnik Jezusa ze Świebodzina będzie niemal trzy razy niższy – mówi burmistrz.
Podkreślił on jednak, że choć pomysł budowy stumetrowego krzyża nie wszystkim się spodobał, to pewne jest jedno. - Coś po tej inicjatywie zostanie, ludzie będą w przyszłości pytali, z jakiej okazji ten krzyż powstał i w ten sposób obchody stulecia niepodległości w pewnym sensie przeniosą się w przyszłość – powiedział.

Władze gminy nie mają jeszcze wizualizacji tego ogromnego krzyża, bo nad jego projektem pracuje właśnie architekt. Oficjalny początek zbiórki funduszy na pomnik zaplanowano na 17 czerwca, podczas motocyklowo-modlitewnej imprezy „Salve Wujków”, czyli w miejscu przyszłej lokalizacji stumetrowego krzyża.