- Kto widzi krzywdę dziecka i nie reaguje, jest współodpowiedzialny - przypomina RPD Marek Michalak. W czwartek (13.07) weszły w życie przepisy, które podwyższają kary za najcięższe przestępstwa wobec dzieci i nakładające na wszystkich obywateli obowiązek reagowania, jeśli wiedzą o takim przestępstwie.

Inicjatorem tej nowelizacji Kodeksu karnego jest rzecznik praw dziecka Marek Michalak, który propozycje zmian przedstawił prezydentowi Andrzejowi Dudzie i do Sejmu została ona skierowana jako inicjatywa prezydencka.

Zmiany mają zwiększyć ochronę dzieci, zwłaszcza najmłodszych, poniżej 15 roku życia oraz osób nieporadnych ze względu na swój stan psychiczny lub fizyczny. Podniesiono wysokość kar za uprowadzenie, porzucenie dziecka, spowodowanie ciężkiego uszczerbku na jego zdrowiu, bezprawne zatrzymanie, pozbawienie wolności, znęcanie się fizycznie i psychicznie.

- Chodzi o najcięższe przestępstwa wobec dzieci, o charakterze seksualnym, ale również takie, których skutkiem jest narażenie zdrowia bądź życia dziecka przez porzucenie go czy pobicie. Dotychczas takie czyny były zagrożone karami identycznymi jak włamanie i kradzież jakiegoś przedmiotu z mieszkania. Teraz dziecko nie będzie już przedmiotem, a stanie się podmiotem. Nie będzie już traktowane jak skradziony telewizor, tylko jak wielka wartość - powiedział Michalak.

Dodał, że zdaje sobie sprawę z tego, że to nie wysokość kary jest najważniejsza, ale jej nieuchronność.  - Musimy mieć świadomość tego, że rozmiar kar, z których sąd może korzystać, musi być inny niż w sprawach, które są, w porównaniu z tym, o czym mowa, sprawami mniejszego kalibru. Bo kradzieży, zniszczenia mienia, w żaden sposób nie można porównywać do pozbawienia zdrowia i życia bezbronnego człowieka - podkreślił Michalak.

Sprawy o ciężkie uszkodzenie ciała dzieci nie będą traktowane jak występek, ale jak zbrodnia

- Teraz sprawy o ciężkie uszkodzenie ciała dzieci nie będą już traktowane jak występek, ale jak zbrodnia - powiedziała sędzia Agnieszka Rękas, główny specjalista do spraw prawnych w biurze RPD.

Ważną zmianą, którą wprowadziła znowelizowana ustawa, a która budziła kontrowersje, jest prawny obowiązek reagowania na krzywdzenie dzieci.  - Nowe przepisy mówią, że każdy, kto ma wiedzę o tym, że dziecko jest krzywdzone, że jest zagrożone jego życie lub zdrowie, będzie miał obowiązek zareagowania. Czyli naprawdę uratowania życia tego dziecka - zaznaczył RPD. - Brak reakcji, kiedy wiemy, że może dojść do przestępstwa wobec dziecka, będzie zagrożony karą nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd oczywiście będzie zawsze oceniał materiał dowodowy, okoliczności, ale teraz będzie mógł też ukarać za brak reakcji - dodał Michalak.

Rzecznik podkreślił, że to karanie nie jest intencją tego przepisu.  - Kary, wyciąganie konsekwencji jest ostatecznością. Jego celem jest wskazanie, jak ważne jest dziecko, jak bardzo jest bezbronne i jak wiele dorosły może zrobić, kiedy nie udaje, że niczego nie widzi. Tak jak było z zakazem bicia dzieci, którego też się obawiano. A spowodował tylko tyle, że dzieciom jest lepiej, obniżył się poziom agresji wobec nich, przyzwolenie wobec stosowania kar cielesnych jest coraz mniejsze, a dzieci są bezpieczniejsze. To jest kolejny etap uwrażliwiania społeczeństwa na krzywdę dzieci - przekonywał Michalak. – Jeśli ktoś ma informacje o skrzywdzonym dziecku, nie może powiedzieć, że to niej jego sprawa. Bierze to nie tylko na swoje sumienie, ale i na swoją odpowiedzialność prawną - podkreślił.

Może to dotyczyć sąsiadów, ale także rodziny - zdarzają się takie sytuacje, kiedy np. partnerka czy sąsiadka mówi, że nic nie wiedziała.  – Już nie ma takiego tłumaczenia. Widzisz, a nie reagujesz, to jesteś współodpowiedzialny - zaznaczył. Przypominał, że pracownicy służby zdrowia czy pomocy społecznej, mają taki obowiązek już od dawna. Teraz będą miały go również osoby prywatne.

Sędzia Rękas dodała, że ta informacja musi być uprawdopodobniona. Chodzi o przypadki, kiedy dziecko chodzi z wyraźnymi śladami przemocy, a nikt nie reaguje. Przypomniała, że do takiej sytuacji doszło np. kilka miesięcy temu w Łodzi.  - Wszyscy widzieli dziecko posiniaczone, ledwo chodzące, z ogromnym bólem na twarzy, a nikt nie zareagował. Kilka dni później dziecko zmarło - przypomniała.

Zwróciła też uwagę na fakt, że podczas prac nad projektem pojawiały się zarzuty, że będzie to zmuszanie do donosicielstwa. Powiedziała, że ten argument w odniesieniu do najcięższych zbrodni wobec dzieci ją dziwi, tym bardziej, że jako społeczeństwu nie przeszkadza nam informowanie organów ścigania np. o piratach drogowych.  - Montujemy w samochodach kamerki, by mieć dowody przestępstw, wrzucamy filmiki do internetu, a informowanie o krzywdzie dziecka traktujemy w kategoriach donosicielstwa - mówiła. Zdaniem Michalaka dzieje się tak dlatego, że wciąż traktujemy dziecko jak własność dorosłych.

Michalak: powinniśmy wyrobić w sobie gotowość reagowania na krzywdę słabszego

RPD powiedział, że kiedy mamy uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa wobec dziecka, trzeba natychmiast zawiadomić organa ścigania, bo tylko policja i prokuratura mogą zweryfikować takie informacje i podjąć interwencję.

Dodał, że są takie sytuacje, kiedy wystarczy włączyć się, coś powiedzieć, żeby przerwać przemoc.  - Żeby od mniejszych form przemocy nie dochodziło do tych najcięższych. Jestem o tym przekonany, kiedy analizuję różne sprawy, że taka drobna sąsiedzka, koleżeńska interwencja przerwałaby spiralę przemocy - podkreślił. Jego zdaniem w wielu przypadkach tragedii można było uniknąć, gdyby wcześniej znalazł się ktoś, kto złapałby za rękę i powiedział: tak nie wolno. Gdyby odpowiednie organy wiedziały, że dzieje się coś złego.

- Powinniśmy w sobie wyrobić gotowość reagowania na krzywdę słabszego. A dziecko w relacji z dorosłym zawsze jest słabsze. Powinniśmy zawsze stawać po stronie dziecka - dodał.

Zaostrzone zostają kary m.in. za zatrzymanie, uprowadzenie, porzucenie dziecka, a także w przypadku kiedy skutkiem porzucenia jest śmierć dziecka; osoba, która powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu, podlegała będzie karze pozbawienia wolności co najmniej na 3 lata (do 15 lat więzienia); osoba, która doprowadziła do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i skutkiem tego jest śmierć dziecka, będzie podlegała karze pozbawienia wolności na 5 - 25 lat albo dożywotniego pozbawienia wolności. Osobie, która znęca się fizycznie i psychicznie nad osobą nieporadną ze względu na wiek, stan psychiczny lub stan fizyczny grozić będzie kara więzienia od 6 miesięcy do lat 8.

Bardziej surowo będzie karane bezprawne pozbawienie wolności osoby do 15 roku życia. Będzie im groziło 2 - 12 lat więzienia. Uzupełniona też została lista okoliczności, które sąd uwzględnia wymierzając karę. Jeżeli przestępstwo zostanie popełnione na szkodę osoby nieporadnej ze względu na wiek lub stan zdrowia, sąd musi wziąć to pod uwagę i wymierzyć odpowiednio wyższą karę.