Swój majątek będą musieli ujawnić m.in.: notariusze, władze spółek z udziałem Skarbu Państwa, a zwłaszcza ich prezesi, prezes Narodowego Banku Polskiego i urzędnicy sądowi. Oświadczenia będą jawne.

Z 500 tys. do 830 tys. wzrośnie ilość osób, które będą zobowiązane do składania oświadczenia majątkowego - wynika z projektu ustawy o jawności życia publicznego.

KADRY DO PRZEŚWIETLENIA
Szczegółowy wykaz osób, które będą miały obowiązek składania oświadczeń majątkowych zawarto w 108 punktach projektu. Obejmuje on np. notariuszy, władze spółek z co najmniej 10-proc. udziałem Skarbu Państwa lub samorządów, ale też korpus służby cywilnej, urzędników sądowych, samorządowych, a nawet powiatowych lekarzy orzeczników ZUS i pracujących przy przygotowywaniu zamówień publicznych.
Oświadczenia majątkowe będą jawne i będą przez sześć lat widoczne w Biuletynie Informacji Publicznej. Ukryty będzie tylko numery PESEL składającego oświadczenie, adres jego zamieszkania i lokalizacja posiadanych przez niego nieruchomości, które ujawnił w oświadczeniu.
Tajne pozstaną oświadczenia majątkowe funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Służby Celno-Skarbowej, Biura Ochrony Rządu, żołnierzy zawodowych (w tym Żandarmerii Wojskowej), funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego – z wyjątkiem oświadczeń Szefa CBA i jego zastępców, które będą jawne.
Treść oświadczeń rok do roku będzie analizowane przez CBA, które porówna je z deklaracjami PIT.
Dwa lata temu Fundacja Batorego wyliczyła, że CBA bada tylko 1 proc. złożonych oświadczeń. Według autorów projektu nowe zadania CBA wykona dotychczasowymi kadrami. Kilka dni temu minister Mariusz Kamiński powiedział jednak, że decyzje o wzroście nakładów dla tej służby już zapadły.
W przyszłym roku wszyscy złożą oświadczenia na nowym formularzu. Autorzy przepisów zakładają, że oświadczenia będą obrazem przepływu finansów i majątku w ciągu roku, a nie tylko stanem na dzień, w którym oświadczenie jest składane.

LEPSZA ZMIANA
– To zmiana na lepsze. Jeśli ktoś chce mieć kontakt z publicznym pieniądzem, to powinna być możliwość sprawdzenia, kto, co i za ile. Dlatego ci, którzy będą teraz kandydowali do władz spółek, w których składa się oświadczenia, mają szansę być lepszymi od obecnych – uważa Kazimierz Sedlak, właściciel firmy HR Sedlak & Sedlak.
Arkadiusz Pączka, ekspert Pracodawców RP zauważył inny problem.
– Obawiam się wpływu tej ustawy na sektor zamówień publicznych, wart w Polsce 100 mld zł, zwłaszcza w sytuacji, gdy ma on być w zgodzie ze strategią na rzecz odpowiedzialnego rozwoju Mateusza Morawieckiego. Ta stawia na małe i średnie przedsiębiorstwa. One będą musiały pamiętać o tej ustawie, kiedy będą chciały stawać do przetargu – mówi Arkadiusz Pączka.
Oświadczenia złożą też: kuratorzy sądowi, asesorzy komorniczy, wszyscy pracownicy Komisji Nadzoru Finansowego i osoby na funkcjach w administracji rządowej.
– Pierwszy raz złoży je prezes i członkowie zarządu ZUS – zauważa dr Marcin Wojewódka, radca prawny. – Dziwić może fakt, że projekt ustawy nakłada taki obowiązek także na zastępcę prezesa ZUS, bo takie stanowisko dziś nie istnieje.
Grzegorz Makowski z Fundacji Batorego uważa, że rozszerzenie katalogu osób zobowiązanych do składania oświadczeń majątkowych jest nośnym społecznie hasłem. - Dobrze, że projekt przewiduje ujednolicenie wzorów oświadczeń, ale dokąd nie powstanie nowy mechanizm ich elektronicznego publikowania w otwartych formatach danych, dopóty nie zmieni się nic. Ręcznie wypełniane oświadczenia, zamieszczane w niewyszukiwalnych skanach, w chaotycznym Biuletynie Informacji Publicznej, są trudne do analizy. A poszerzenie katalogu osób zobowiązanych do ich składania sprawi, że kontrola będzie jeszcze bardziej iluzoryczna. Już dziś CBA sprawdza może promil oświadczeń - powiedział.