W piątek 25 listopada zakończyły się największe od kilku lat ćwiczenia wojskowe z udziałem niemieckich żołnierzy o kryptonimie "Serwal - 16". Był to najbardziej spektakularny dzień, podczas którego można było usłyszeć wystrzały z setek luf.

Ostatniego dnia działań, wczesnym rankiem, rozpoczęła się najbardziej widowiskowa część ćwiczeń. Jako pierwsze do akcji wkroczyły wyrzutnie rakiet WR-40 Langusty, które w ramach artyleryjskiego przygotowania natarcia zasypały przeciwnika gradem 122 milimetrowych pocisków. W niszczeniu wrogich stanowisk ogniowych pomogły im samobieżne zestawy przeciwlotnicze ZSU-23-4MP Biała oraz 122 mm samobieżne haubice 2S1 Goździk.



Następnie do walki włączyli się saperzy, którzy  ładunkami ŁWD, oczyścili pole minowe dając tym samych sygnał do ataku Leopardom 2A5 oraz niemieckiej piechocie na Marderach. Osłaniać ich miał  transportery minowania narzutowego Kroton.



Żagańskich pancerniaków z 34 Dywizji Kawalerii Pancernej dodatkowo wspierały dywizjony artylerii samobieżnej i przeciwlotniczej 10. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, dywizjon artylerii rakietowej 23. Pułku Artylerii z Bolesławca oraz pododdziały inżynieryjne 1. Pułku Saperów z Brzegu, 5. Batalionu Saperów z Krosna Odrzańskiego oraz 41 Brygady Grenadierów Pancernych z Neubrandenburga.

Ze wszystkich sił utworzona została Batalionowa Grupa Taktyczna, którą dowodził ppłk Andrzej Kasperski, dowódca 1bcz. Kierownikiem ćwiczenia był dowódca 34 BKPanc, płk dypl. Krzysztof Pokropowicz.


Na podstawie tekstu: kpt. Rafał Nowak 
Zdjęcia: st. chor. Rafał Mniedło
http://11ldkpanc.wp.mil.pl/pl/101_2514.html