Kto z nas nie lubi po całym dniu pracy usiąść spokojnie w fotelu lub położyć się na łóżku i oglądnąć ulubiony serial, czy posłuchać wieczornej audycji radiowej? Z pewnością takich osób jest niewiele. Duża część z nich nie zdaje sobie również sprawy z tego, że posiadanie odbiornika w domu wiąże się też z pewnymi opłatami. Przede wszystkim mówimy tutaj o obowiązkowej opłacie nazywanej abonamentem RTV.

Co to za opłata? 

Abonament radiowo-telewizyjny to comiesięczna opłata, jaką należy uiścić do Skarbu Państwa w związku z posiadaniem jednego z wyżej wymienionych odbiorników. Warto zauważyć, że pomimo, że jest ona obowiązkowa, wiele osób nie dopełnia tej formalności. Niemniej jednak może wynikać to z faktu, że sama definicja takiego abonamentu jest mocno kontrowersyjna i odbija się szeroką krytyką wśród społeczeństwa. Przeglądając opinie użytkowników możemy spotkać się z szeroko pojętą dezaprobatą na temat stosowanego rozwiązania. 

Co stanie się z opłatą od nowego roku?

Obecna miesięczna wysokość opisywanej opłaty to odpowiednio 7,5 zł za posiadanie w domu radia i 24,5 zł za posiadanie telewizora. Pocieszające jest to, że opłacając abonament za kilka miesięcy z góry zapłacimy nieco mniej otrzymując coś w rodzaju rabatu. Jakby tego było mało, polski rząd planuje podwyżkę abonamentu RTV w 2023 roku. W przypadku osób posiadających radio opłata ta ma wynieść 8,7 zł, co sugeruje wzrost o 14 punktów procentowych. Posiadacze telewizji muszą liczyć się z podwyżką rzędu 11 punktów procentowych, do kwoty 27,3 zł miesięcznie. 

Warto zauważyć, że wraz ze zmianą opłat wzrosną również kary za nieprzestrzeganie obowiązku. Obecnie kara za nieopłacanie radia wynosi 225 zł, a telewizora 735 zł. Od przyszłego roku kwoty te mają odpowiednio wzrosnąć do poziomu 261 zł oraz 819 zł. Dodatkowo musimy spodziewać się częstszych kontroli ze strony pracowników Poczty Polskiej, którzy są uprawnieni do wykonywania takich czynności.

Czy wszyscy muszą płacić? 

Na koniec warto zauważyć, że choć opłata jest powszechnie uważana za obowiązek każdego obywatela, to istnieją grupy, które są z niej zwolnione. Zaliczamy do nich m.in. inwalidów, osoby całkowicie niezdolne pracy, czy te, które ukończyły 75 rok życia.