Niemiecka policja w okolicach miasta Pasewalk zatrzymała 26-letniego mieszkańca Żagania, który ciężarówką transportował 172 panele solarne o wartości ok. 150.000 zł. Jak się okazało, wcześniej ukradziono je w nocy z Parku Solarnego w Diedrichshagen.

Do aresztowania żaganianina doszło o 5:00 rano podczas kontroli niemieckiej policji, której podejrzenie wzbudził nietypowy ładunek polskiej ciężarówki. Auto transportowało bowiem aż 172 panele solarne. W dodatku kierowca nie potrafił wytłumaczyć pochodzenia wartościowego sprzętu, który transportował. Kiedy okazało się również, że panele są jeszcze mokre, 26-latek został aresztowany.


Jak poinformowała portal Żagań Dla Was rzeczniczka niemieckiej policji federalnej, Manina Puck, "w nocy poprzedzającej zatrzymanie polskiej ciężarówki, do zuchwałej kradzieży doszło w Parku Solarnym w mieście Diedrichshagen. Pracownik parku zgłosił policji jego splądrowanie i zniszczenie ogrodzenia". Fakt ten niemieccy kryminalni łatwo połączyli z dziwnym załadunkiem polskiej ciężarówki.

"Żyjący w Żaganiu w Polsce mężczyzna został tymczasowo aresztowany, a moduły słoneczne zajęte. Przeciwko 26-latkowi prowadzone jest dochodzenie pod zarzutem poważnego przestępstwa - kradzieży i uszkodzenia mienia" - wyjaśnia rzeczniczka policjiDalsze czynności są obecnie prowadzone przez właściwą rzeczowo policję niemieckiego landu.

Warto dodać, że zuchwała kradzież 172 paneli odbiła się w Niemczech dość głośnym echem. O sprawie informowała ferderalna policja na swoim koncie twitter.


Temat podjęły też największe niemieckie gazety, m.in. "Focus", "Bild" czy "Welt".