Wybory samorządowe odbędą się już za 2 miesiące, jednak są takie miejsca w Polsce, gdzie bezpardonowa walka polityczna trwa w najlepsze bez względu na kampanię wyborczą. Postępowanie, które prowadzi właśnie Prokuratura pokazuje, że w Żaganiu temperatura politycznego sporu już dawno przekroczyła dopuszczalne normy.

Sprawa dotyczy gróźb, które opublikowano na stronie prowadzonej przez Mariusza T. "Co w trawie piszczy". 
Kilka miesięcy temu ten znany z ostentacyjnej niechęci do burmistrza Daniela Marchewki "specjalista od marketingu" (jak sam siebie określa) zamieścił kolejny napastliwy artykuł. Dotyczył kiosku współprowadzonego na terenie miejskiej spółki przez radnego miejskiego Piotra Łosia. Publikacja miała zapewne odwrócić uwagę od ewentualnych zarzutów związanych z nieetycznym postępowaniem radnego Łosia od lat gospodarującego na miejskim w gruncie rzeczy mieniu a także obaw, że tak uprzywilejowaną pozycję zyskał on dzięki politycznym koneksjom. Jednostronny artykuł skupił się na karkołomnym obwinianiu włodarza miasta za niszczenie niewinnych ludzi i rzekomej zemście.
Tekst był nacechowany tak negatywnymi emocjami w stosunku do włodarza miasta, że szybko wywołał lawinę komentarzy. Oprócz tych broniących Marchewki sporo pojawiło się oczywiście także tych negatywnych, w dodatku często pisanych knajackim i pełnym nienawiści językiem.

Wśród nienawistnych komentarzy znalazły się także takie, które jawnie nawoływały do śmierci burmistrza Marchewki. Sprawa nabrała tak niebezpiecznego wymiaru, że postanowiły się nią zająć odpowiednie służby.

Jak udało się nam ustalić, Prokuratura Rejonowa w Żaganiu prowadzi obecnie postępowanie przygotowawcze przeciwko dwóm mężczyznom podejrzanym o to, że "na portalu "Żagań. Żagań. Co w trawie piszczy" pod wpisem "Zrobili to. Zemsta polityczna na radnym" opublikowali komentarze, w których grozili pozbawieniem życia Danielowi Marchewce co wzbudziło uzasadnioną obawę ich spełnienia, działając na szkodę Daniela Marchewki".


Chodzi o wpisy o następującej treści:

"A tego h*ja na ulicę i spalić",
"Zapi***olić cwela",
"Podpalcie urząd miasta",
"Je**na pizda ku***isko nie człowiek",
"Polska jest pięknym krajem, tylko rządzą nią ku**y co się na kraść nie mogą",
"Jeb**a ruda k**wa, doj*bać trzeba rudej ku***e do***ać",
"J**ać j**ać marchewkowego szona szlaufa".

Służbom śledczym udało się ustalić personalia dwóch mieszkańców Żagania. Prokuratura stawia im poważne zarzuty karne związane z art. 190 kk oraz art. 226 kk. Za znieważenie i grożenie śmiercią Danielowi Marchewce grozi im kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.
Sprawę na spokojnie komentuje sam zainteresowany. "Każdy normalny człowiek poczułby się zle czytając takie treści. Mnie przeraża najbardziej fakt, ze w Żaganiu są osoby podpuszczając ludzi przeciwko ludziom. Mało tego łatwo dostrzec powiązania i sympatie tych osób. Przychodzi taki moment, w którym masa krytyczna zostaje przekroczona i właśnie z tym mamy teraz do czynienia. Zastanówmy się czy ktoś kto nazywa się "społecznikiem" działa w interesie ogółu, czy tylko wąskiej grupy ludzi, którzy chcą odzyskać władze" - przekonuje Daniel Marchewka.